Samochód do nauki jazdy - LANCIA YPSILON ELEFANTINO

 

VIGGEN AUTO

Co nam znowu uchwalą na drogę?

Materiał nadesłany przez naszego korespondenta Andrzeja Kołaczkowskiego-Bochenek

Sejm zabie­rze się na naj­bliż­szym posie­dze­niu do roz­wa­ża­nia kolej­nych popra­wek w kula­wych usta­wach „Prawo o ruchu dro­go­wym” i „Usta­wie o dro­gach publicz­nych”. To, że odstę­pach krót­szych, niż poli­cji zaj­muje przy­sła­nie kie­rowcy man­datu, Sejm zaj­muje się w kółko cią­gle tymi i samymi usta­wami, świad­czy wpraw­dzie dobrze o ener­gii kine­tycz­nej posłów, ale o poten­cjal­nej nie za bardzo.

Tym razem uchwalą chyba coś roz­sąd­nego, gdyż jesz­cze mniej roz­sąd­nie to się już chyba nie da.

W cen­trum obrad stać będzie kilka pro­jek­tów ze strony opo­zy­cji, spro­wa­dza­ją­cych się do usta­wia­nia foto­ra­da­rów, tylko w miej­scach szcze­gól­nie nie­bez­piecz­nych. O tym za chwilę.

Dodat­kowo PiS wnio­skuje by ode­brać Inspek­cji Trans­portu Dro­go­wego (ITD) prawo reje­stro­wa­nia wykro­czeń dro­go­wych za pomocą rucho­mych kamer. Tego bym aku­rat nie kwe­stio­no­wał: każdy oby­wa­tel na prawo zare­je­stro­wać swoją kamerą nie­bez­pieczne i nie­zgodne z pra­wem zacho­wa­nia na szo­sie i prze­słać zdję­cia poli­cji. Nie ma powodu by zabra­niać tego aku­rat tego inspek­to­rom ITD. Ale na ogól­nie przy­ję­tych zasadach.

Artykuł 53.1 wiecznie żywy

Materiał nadesłany przez naszego korespondenta Andrzeja Kołaczkowskiego-Bochenek

W styczniu 2013 r wejdzie w życie znowelizowana w styczniu 2012 r „Ustawa o Kierujących Pojazdami” , która zastąpi ustawę ze stycznia 2010r.

Ustawa ta obdarowana została wyjątkowo długim vacatio legis, gdy okazało się, że tak jest oderwana od realiów, że jej wprowadzenie było praktycznie niemożliwe.

Dano więc realiom rok czasu na dopasowanie się do ustawy. Realia się wprawdzie nie dopasowały i długo się jeszcze nie dopasują, bo nie mogą, ale ustawa wejdzie 19 stycznia 2013 r. w życie.

Obrazek użytkownika andrzej.kolaczkowski

Deregulacja w branży szkoleniowej - niedoucy na start?

Materiał nadesłany przez naszego korespondenta Andrzeja Kołaczkowskiego-Bochenek

Do deregulacji nie trzeba nikogo przekonywać. Zwłaszcza w zawodach, do których dostępu bronią korporacje, zainteresowane utrzymaniem sztucznego braku usług, w celu utrzymywania wysokiego poziomu cen. Ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wielu zwolenników deregulacji, a co gorsza wykonawców, miesza dwie sprawy. Myli mianowicie łatwość dostępu z poziomem wykształcenia. A ten powinien być jak najwyższy.

Tak jest właśnie z próbami „otwarcia” zawodu instruktora nauki jazdy...

Strony